piątek, 11 kwietnia 2014

Jak zrobić spódniczkę tutu?

Naoglądałam się miesiące temu tutoriali o tytułowych spódniczkach. Ale że były to tutoriale zza wielkiej wody (chyba to jest przyczyną) we wszystkich używano takiego bardzo wygodnego tiulu - na rolce. Więc robota przy nim była żadna - 15 minut i gotowe. Przykładowy tutorial tutaj. W moim mieście jednak takiego tiulu znaleźć nie mogłam, więc wykorzystałam nieco bardziej pracochłonny tiul "z metra" - nomen omen miałam go cały czas w domu, podarunek od Pani Renatki.

Co będzie potrzebne?
- gumka (wykorzystałam taką o szerokości 7mm, ale następną chcę zrobić na dużo szerszej, na oko 15-18mm)
- nożyczki
- względnie igła i nici by zszyć gumkę (cieńszą można zawiązać)
- na spódniczkę dla Zuzi zużyłam około 140x120cm tiulu (Zuzia ma rozmiar 86)
- oparcie krzesła, duża książka, pudełko z klockami lub inna tym podobna rzecz, na której można założyć gumkę

Jak to się robi?
Najpierw odmierzamy talię, potem łączymy ze sobą końce gumki. Następnie przygotowujemy paski tiulu - na Zu były to paski 40 cm na 7 cm. Na początek wycięłam pasy na 40 cm, później zawijałam je na długą linijkę o szerokości 3,5 cm i przecinałam z jednej strony - więc od razu powstawało sporo pasków. Ostatni etap to zawiązanie pasków na gumce. Gotową spódniczkę można czymś przyozdobić. U nas - różowy kwiatuszek. Odpinany, bo spódniczka ma taki kolor, że można do niej dobrać body w paski i będzie pszczółką albo żółtą koszulkę - i jak znalazł będzie wielkanocny kurczaczek :)

Spódniczka jest całkiem sztywna i gęsta (takie bardziej mi się podobają):


Kluska-Zuzka przegląda się w lustrze. Z jednej strony bardzo chce kiecuszkę zakładać, z drugiej ściąganie jest tak proste, że szybko z tutu Zuza wyskakuje. Zastanawiam się więc nad sposobem doszycia spódniczki do body lub bluzki, tylko na co się w takim wypadku zdecydować, na kurczaka czy pszczołę? ;) Zdjęcie bardzo niewyraźne, bo Zu to żywe sreberko.

2 komentarze: