wtorek, 28 lipca 2015

Najgenialniejsza pomoc do nauki czytania jaką kiedykolwiek wymyśliłam

Napisałam na fb: W tym pudełku mieści się najgenialniejsza pomoc do nauki czytania jaką kiedykolwiek wymyśliłam. Trwała a jednocześnie wielokrotnego użytku. I co najważniejsze - przez działanie i zabawę. Idealna, gdy doba okaże się za krótka, by tworzyć arcydzieła, a przecież bardzo estetyczna i nie byle jaka. Mówię Wam, cudo!


Nim jednak zaprezentuję Państwu jak to jest zrobione i z czego, kilka uwag tytułem wstępu. Tak naprawdę nie ma rzeczy uniwersalnych. Sama dysponuję całkiem pokaźnym zbiorem oryginalnych pomocy logopedycznych: żółtych teczek z Arsonu, zestawu Stymulacja i Terapia WiRU, pakietu teczek konferencji-logopedycznych i jeszcze wielu, wielu innych. Jedne są bardziej, inne mniej przydatne. Ale okazuje się, że najlepiej służą mi pomoce, którym cele nadaję sama. Na przykład wystarczy mi logopedyczny zbiór wyrazów dla utrwalenia konkretnej głoski, a z niego wyczaruję gry i zabawy, dzięki którym mój uczeń chętnie będzie tworzyć ruchową matrycę nowego sposobu realizacji.

Czasami, by otworzyć swój umysł na twórczość trzeba zrezygnować z podpowiedzi (sic!). Ja musiałam jakiś czas temu zablokować sobie wyskakujące powiadomienia o nowościach z kilku stron i blogów innych logopedów i rodziców - przestały być dla mnie inspiracją a stały się torturą: że on ładniej, że lepiej, że bardziej wymyślnie. A najlepiej jest tylko wtedy, gdy samemu czuje się narzędzie, wie jak się je stosuje i wierzy w sens jego użycia, i gdy - jednocześnie - zna się swojego ucznia, widzi się go jako konkretną osobę, z właściwymi sobie upodobaniami, zainteresowaniami, ale i trudnościami i - humorkami!

Przejdźmy jednak do mojej PRZEGENIALNEJ POMOCY LOGOPEDYCZNEJ DO NAUKI CZYTANIA!

Używam chętnie, zwłaszcza dla młodszych dzieci, wkładanek. Na odwrocie wpisuję czy wrysowuję to, co jest mi potrzebne, i podczas ćwiczenia kieruję uwagą dziecka, by analizowało wzór i wkładało elementy układanki realizując zamierzone cele. Np. gdy utrwalamy sylaby różnych paradygmatów, wpisuję sylaby. Gdy ćwiczymy dostrzeganie różnic - podobne wzory różniące się małym szczegółem. I próbowałam już różnych rozwiązań aby te wkładanki były nie na raz, ale dla wielu i w różnych celach. Przyklejałam ćwiczony materiał na taśmie malarskiej (bo łatwo się odkleja a wyraźnie widać na niej to, co zapisane), oklejałam elementy wkładanki folią i pisałam mazakiem suchościelarnym (ale mazaki suchościeralne mają tę wadę, że zmywają się w pierwszym lepszym kontakcie ze skórą), przyklejałam karteczki samoprzylepne (ale za łatwo się odklejały). W końcu wpadłam na TEN GENIALNY POMYSŁ <złowieszczy śmiech i wink>

POTRZEBNE:
- tablica magnetyczna: w domu może być lodówka w googlach można szukać pod "tablica edukacyjna magnetyczna kredowa" lub kombinacją tych słów - ja mam tego typu 
- magnesy: gotowy komplet magnesów tworzących obrazek, albo magnesy pojedyncze, albo taśma magnetyczna samoprzylepna, którą podklei się pod zrobione własnoręcznie układanki czy też układanki z innego kompletu, które od teraz już będą magnetyczne, bo podklejone.
- pisak kredowy (to nieoceniony klucz do sukcesu! Zwykła kreda się sypie i ściera się równie łatwo jak pisak suchościeralny z folii, ta zaś ma konsystencję płynną, która po chwili wysycha, dzięki czemu można go używać do wielu powierzchni, na których będzie właśnie trwały i zmyje się dopiero wodą)
- kartki papieru, ołówek, pisak.

JAK TO ZROBIĆ?
1. Ułożyć sobie któreś zwierzątko (wzór) na kartce papieru, obrysować elementy połączone ze sobą.
2. W każdy element narysowany i ten magnetyczny wpisać to, czego się uczymy - tak aby taki sam  był na kartce i na magnesie.
3. Bardzo ważne: zanim się da dziecku zabawkę wyjaśnić reguły, inaczej może mu się tak spodobać zabawka, że informacja o tym, że oprócz wykazania własnej kreatywności w tworzeniu ma jeszcze czytać czy dopasowywać jakieś elementy zgasi w nim potencjalny zapał do pracy. A naprawdę można się tak bawić i bawić, nie wiedząc, że to nauka!

Mam niestety tylko jedno zdjęcie poglądowe, ale widać na nim wszystkie elementy. Z resztą myślę, że opisałam rzecz całkiem precyzyjnie. W razie czego proszę pisać, chętnie odpowiem.


MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ:
1. Nauka przez zabawę (tu podczas czytania samogłosek przez dwulatkę) http://logozabawki.blogspot.com/2015/03/nauka-czytania-samogosek-z.html
2. Jak się bawić aby dziecię chciało realizować nasze cele (na przykładzie nauki prawidłowego chwytu)  http://logozabawki.blogspot.com/2015/04/prawidowy-chwyt-podczas-rysowania.html
3. Co można wyczarować z pianki (tu akurat świątecznie, ale nada się na magnesy http://logozabawki.blogspot.com/2014/11/przedswiatecznie-i-logopedycznie-nauka.html).


wtorek, 21 lipca 2015

Kraina Lodu i SUDOKU do nauki czytania

- Które dziecko nie lubi "Krainy Lodu"? - zapytała ostatnio mama N.
- To moja ulubiona bajka - przyznał się tata U.
- Mam tę noooc! - śpiewa Zuza i jest to jedyna piosenka z jej repertuaru, jeśli chodzi o gotowce (acz miłośnik "Frozen" zauważył już z pewnością, że i w tej krótkiej cytacie znajduje się element kreatywny).

SUDOKU to logiczna układanka. Klasyczna polega na ułożeniu na planszy cyfr w taki sposób, aby nie powtarzały się one w pionie, poziomie i po skosie. Można zagrać choćby onilne - tu. W logopedii zagościła już jakiś czas temu. Sama jestem od lat posiadaczką wersji do ćwiczeń wymowy głoski r i do nauki czytania. Ale lubię dostosowywać pomoce do potrzeb moich i moich uczniów, więc połączyłam układankę logiczną z celami logopedycznymi, które aktualnie realizujemy  i ulubioną  bajką uczennicy mej - i voilla!





JAK GRAĆ?
1. Z zestawu obrazków wybieramy te, którymi będziemy grać (3 różne). 
2. Układamy dwa, resztę dobiera uczeń, pilnując zasady: te same obrazki nie mogą powtórzyć się w pionie i poziomie. 
3. Odwracamy obrazki na drugą stronę, po kolei od lewej do prawej.
4. Uczeń odczytuje sekwencje sylab.

My utrwalaliśmy różnicowanie sylab dwóch paradygmatów, więc na odwrocie Hansa były i sylaby z T nagłosowym i z D. Ale sudoku można sobie zrobić takie jakiego się akurat potrzebuje. Zmierzam do tego, że jeśli na każdym Hansie byłaby ta sama sylaba (np. FU), a na każdej Elzie inna, ale konsekwentnie (np. FA) to można też grać od razu na sylabach, a obrazki będą nagrodą (no nie z każdym dzieckiem da się ukryć rewers podczas ćwiczenia ;)).



wtorek, 14 lipca 2015

Jak w 2 minuty skrócić spodnie? Jak przerobić zwykłe spodnie na alladynki? Instrukcja bez szycia!

Pora na coś nielogopedycznego albowiem zielone spodnie z lnu czekają na swój debiut już od kilku tygodni. Debiut - to znaczy możliwość ich włożenia przed końcem lata.

Potrzebne będą:
- za długie spodnie ;)
- gumka krawiecka (u mnie okrągła w przekroju)
- nożyk do papieru (lub inne narzędzie tnące: nóż kuchenny, nożyczki szkolne - cokolwiek)
- agrafka (lub spinacz biurowy)

Większość spodni zakończona jest tunelem. Wystarczy lekko naciąć go koło szwu, by wprowadzić tam gumkę. Lecz gumka jest za miękka by przewlec ją ot tak przez ów tunel. Dlatego potrzebna jest agrafka bądź spinacz biurowy. Zawiąż na niej/nim końcówkę nitki, teraz możesz swobodnie przewlekać. Na koniec odwiąż gumkę z agrafki/spinacza, zawiąż ze sobą oba końce i ukryj węzełek gdzieś w tunelu. Voilla!

Nie dość, że już nie grozi ci zaplątanie w nogawki własnych spodni, to jeszcze zyskałaś modny krój - alladynki!


piątek, 10 lipca 2015

Kucyki Pony

Propozycje ćwiczeń:

1. Kategoryzacja ze względu na kolor, bez względu na kształt.

2. Kategoryzacja ze względu na kształt, bez względu na kolor.

3. Trudniejsze kategoryzacje. Szukanie cech wspólnych (co je łączy?), wykluczanie ze zbioru (dostrzeżenie cechy łączącej i obrazka nie pasującego do pozostałych). I niesłychanie trudna rzecz: praca na tym samym materiale i ZMIANA zasady. Np. takie kategorie: 

co je łączy? (w kolumnach), przykładowa odpowiedź: w jednej kolumnie kucyki stoją skierowane całym ciałem w lewo, w drugiej tylko głowę kierują w prawą stronę

co nie pasuje? przykładowa odpowiedź: żółty kucyk, bo je innego koloru

co nie pasuje? przykładowa odpowiedź: drugi kucyk, bo tylko on kieruje samą głowę w lewo. Albo kucyk trzeci, bo tylko on ma kręcone włosy. W tych ćwiczeniach bardzo ważne jest wysłuchanie uzasadnienia dziecka, to nie są ćwiczenia zamknięte. Jeśli uzasadnienie jest sensowne, rzeczywiście jakaś cecha łączy wszystkie poza wykluczonym obrazkiem - jest ona dobra, mimo że my założyliśmy sobie inne rozwiązanie. I to też jest ważna nauka dla diecka: tak, masz rację, nie pomyślałam o tym, ale to słuszne. Ja układając to zadanie, myślałam, że nie pasuje ten - jak myślisz, dlaczego? J próbuję małymi kroczkami, podpowiadać, lubię gdy dziecko samo znajduje ostatecznie odpowiedź.

Co nie pasuje? Np. trzeci kucyk, bo kieruje samą głowę w lewo, stojąc zwrócony ciałem  w prawo. O i jednocześnie tylko on ma proste włosy ;)


Co nie pasuje? Drugi - tylko on ma skrzydełka. Albo piąty - tylko on ma kapelusz. 

4. Pamięć 
Trzeba mieć po 2 zestawy kucyków. Wybieramy - w zależności od możliwości dziecka kilka i dajemy je dziecku. Pokazujemy jeden pasek i prosimy o zapamiętanie. Zasłaniamy go, a dziecię układa pod spodem w tej samej kolejności. Na koniec możemy odwrócić pasek i kucyki dołożone przez ucznia i poprosić o odczytanie sekwencji sylab.

Wersja 2: zapamiętanie sekwencji sylab: prezentujemy pasek sylab, dziecko czyta je i zapamiętuje, układa ze swojego zestawu w tej samej kolejności. Ćwiczymy czytanie.

Wersja 3: zapamiętanie wypowiadanej przez dorosłego sekwencji sylab i ułożenie jej w kolejności. Na koniec można odwrócić sylaby i porównać czy obrazki na odwrocie zgadzają się z tymi, które wypowiedział dorosły. Ćwiczymy sekwencje słuchowe i znajomość sylab.

Wersja 4: kartoniki są wycięte i ćwicząc pamięć prezentujemy po jednym kartoniku, od razu go zasłaniając i układając kolejne. Po ułożeniu całej sekwencji prosimy o ułożenie tak samo. Ćwiczymy pamięć sekwencyjną. Na koniec można odwrócić i sprawdzić czytanie.

To tylko przykładowe ćwiczenia. Tak jak kategoryzacje, relacje, dostrzeganie cech wspólnych i różnicujących możemy ćwiczyć na obrazkach, tak samo możemy je ćwiczyć na sylabach - są zapisane na odwrocie.

Jak przygotować zestaw?
1. Znajdź grafikę, np. http://photos.nasza-klasa.pl/50420113/3/main/a7a75df128.jpeg
2. Wydrukuj w dwóch egzemplarzach.
3. Na odwrotach wpisz sylaby, które ćwiczycie. Zapisz je w tych samych miejscach na obu egzemplarzach.
4. Dla utrwalenia warto zalaminować.
5. Wytnij.



Możecie też przygotować zestaw wspólnie :) Moja prawie trzyletnia córka oczywiście nie omieszkała mi pomóc - wkładała kucyki do laminatora, naciskała guzik włącz i wyłącz. Starsze dziecko może wycinać (ćwiczenie motoryki małej). 

A tak wygląda droga Matki-Polki do pracy :)
Dzieci własne najpierw trzeba zawieźć do Nanusi. Powiem Wam, że pierwszy raz, gdy zapakowałam dwójkę szkrabów do samochodu, a do tego cztery pokaźne torby (jedna Adasia, druga moja prywatna, trzecia i czwarta z materiałami do terapii) czułam się bohaterem swojego domu! 

I mkniemy naszym sŁówkowym wehikułem :)