Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenie praksji oralnej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenie praksji oralnej. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 kwietnia 2020

Ćwiczenia dla głosek syczących i dziąsłowych od mojej koleżanki ze studiów

Dla dzieci w terapii logopedycznej, które np. mówiąc ser, cebula, zegarek, cegła wsuwają język między zęby, ćwiczenia języka i utrwalające:


Dla dzieci, które zamiast r mówią l lub j, które mają trudność z uniesieniem języka do schodka za górnymi zębami:


W razie pytań polecam się i ja, chętnie doprecyzuję, wyjaśnię, podrzucę dodatkowy materiał :)

niedziela, 27 grudnia 2015

Świąteczne K G H

Mąż uświadomił mi dopiero, że ubrałam choinkę w kolory firmowe - takoż się odbywa rozdzielanie spraw firmowych od rodzinnych, gdy ta sama przestrzeń pełni funkcje biura, pracowni, kuchni i salonu jednocześnie!

Przepinam życzenia z tablicy fb z lekkim opóźnieniem, więc już noworocznie

Żyj tak, żebyś każdego dnia mógł umrzeć:
żeby Ci nie było żal,
żeby Ci nie było szkoda.
Żeby Ci nie było głupio ani wstyd.
Tak wiec żyj w zgodzie z Bogiem czymkolwiek On ci się wydaje. W zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój, spokój ze swą duszą (klik)



Jeśli zaś chodzi o tytułowe K, G, H - czyli głoski zwane tylnojęzykowymi, przez wzgląd na miejsce artykulacji, chciałam zrobić lampion z pomarańczy a przygotowałam koktajl i ćwiczenie praksji oralnej. Tak to jest, gdy człowiek wszędzie widzi #przydasię ;)

1. Jak przygotować lampion z pomarańczy?
Potrzebne: pomarańcza, nożyk do papieru, długopis, kartka papieru, nóż.
- przygotuj szablon gwiazdki (papier, długopis)
- odrysuj go na pomarańczy - na górze, tędy będziesz wyjmować miąższ i wkładać świeczkę
- wyjmij miąższ, pomagając sobie nożem (rozdrobnij miąższ)
- z boku wytnij jeszcze jedną gwiazdkę
- włóż świeczkę i zapal - voilla!
PS Lepiej nie wycinać od razu gwiazdki z boku - to grozi ryzykiem rozdarcia jej podczas wyjmowania miąższu.

2. Jak zrobić koktajl z jarmużem?
Potrzebne: 2 banany, 1 pomarańcza, 1 duży jogurt naturalny gęsty, 1 gałązka jarmużu, opcjonalnie cukier puder.
- wszystko zblenduj - i już!
PS Jarmużu wcześniej nie używałam ani namacalnie, ani werbalnie więc wprawił mnie w lekkie zakłopotanie deklinacyjne. Na szybko znalazłam rzeczownik rodzaju męskiego o takiej samej końcówce (tchórz, stróż) i odmieniłam jarmuż analogicznie, jako że nadal mi ów jarmuż spokoju nie dawał, szukałam innych rzeczowników i -znalazłszy kurz - uświadomiłam sobie, że przecież rodzaj męski dzieli się na męskoosobowy, męskożywotny i męskonieżywotny, a więc wzór odmiany tchórza i stróża niekoniecznie pokrywa się z wzorem odmiany jarmużu. Język polski love love love <3

3. Jak ćwiczyć buzię i język, gdy zamiast kotek czy góra, dziecię mówi totet i dura?
- gęsty koktajl pić należy przez długą a cienką słomkę
PS Ostatnio doświadczyłam pierwszego razu w używaniu szczoteczki elektrycznej i nie wiem jeszcze, czy to tylko mój język się lęka, czy każdy język w obliczu spotkania z elektryczną szczoteczką tak robi, że ucieka do tyłu jamy ustnej i grzbiet jego unosi się do podniebienia (aby się tam z tyłu jakoś pomieścić). Bo jeśli każdy język tak robi - serdecznie polecam mycie zębów szczoteczką elektrycznym wszystkim dzieciom z orzeczeniem "kappacyzmu" bądź "gammacyzmy", zwanych też "kekaniem" czy "geganiem".


wtorek, 29 kwietnia 2014

Traktat o Pani Rurce

Proszę Państwa, dziś przedstawiam Wam zestaw zabaw z rurką vel słomką do picia. Na początek krótki wstęp teoretyczny. W przyrodzie występują rurki różnej maści: długie, krótkie, proste, z zagięciem, wymyślnie powyginane, a także grube i cienkie. I teraz zależnie od tego jaką rurkę użyjemy, będziemy mieć różne efekty naszej praco-zabawy.

1. Rurka do picia. Im dłuższa i grubsza (grubsza w przekroju), tym bardziej trzeba się namęczyć, aby przez nią coś wypić. Sprawdza się więc jako ćwiczenia gimnastykujące buzię (dla fachowców: mięśnie okrężne ust).
 

2. Rurka do dmuchania. Przy tych ćwiczeniach, jeśli mają czemuś konkretnie służyć, pilnuję aby dziecię trzymało rurkę na środku ust, nie w którymś kąciku, z boku. Bo wtedy ćwiczymy kierowanie powietrza właśnie na wprost, centralnie (tak jak jest z większością polskich głosek). Z Zuzką-Kluską dmuchałyśmy dziś w dwojaki sposób. Najpierw w kubku ze skrawkami papieru (papierki tańczyły zatem, co się dziecięciu podobało, a więc chciało to powtarzać), potem w kubku z wodą (efekt nie tylko wizualny, ale i dźwiękowy!). Zuzik nie tak od razu zrozumiał, że w rurkę można dmuchać, a nie tylko przez nią pić, więc najpierw dmuchałyśmy na papierki samymi ustami (odwołując się do doświadczenia, które Zuza już ma - dmuchamy "jak na gorącą zupę"), potem przez rurkę na te same papierki, a na koniec przez rurkę do wody. Ależ pięknie wyglądało Zuzi zaskoczenie kiedy zobaczyła i usłyszała to bul bul bul w kubeczku! 
[zdjęcie: http://gopslubawa.pl/wrzesien-w-grupie-zabawowej-w-grabowie/]

3. Rurki z galaretką - wersja logopedyczna. Ostatnio chciałam wykorzystać ten pomysł - jak przygotować galaretkę "robaczki" - ale mi nie wyszło. Robaczki nie chciały z rurek wyjść, więc dziś posłużyły jako nagrodo-ćwiczenio-zabawa. Zabawa dla chłopca, który przyszedł z ciocią po brata, nagrodo-ćwiczenie dla mojego ucznia, którego język ma tendencję do asymetrycznych ruchów (ucieka w jedną stronę). A co dokładnie chłopaki z tymi rurkami z galaretką robili? Próbowali ją zjeść. A że zabroniłam przesuwać po rurce palcami, by łatwiej było ją wydobyć, musieli użyć siły swoich płuc, warg i policzków. I wciągać galaretkę z rurki ułożonej pośrodku buzi - właśnie dla symetrii. 

4. Grube rurki zamieniają się w koraliki. Po nieudanym eksperymencie z galaretkowymi robakami natknęłam się w sklepie na grube rurki. Eureka! - wykrzyknęłam - w nich robaki na pewno się udadzą, bardziej stężony roztwór + gruba rurka są gwarantem udanych robaków! Zakupiłam zatem grube rurki, ale nim przeszłam do próby robakowej części drugiej - no właśnie. Grube rurki zamieniają się w koraliki. Jako że Zuzka ma dopiero (a dokładniej rzecz biorąc będzie mieć dopiero jutro) 18 miesięcy, koraliki wycięłam dość grube, na 1,5-2cm. Wzięłam kawałek sznurka do prania, przypaliłam końcówki żeby się nie pruły, z jednej strony zrobiłam supełek żeby się nie zsuwały i - voilà! Pokazałam Zuzi co z czym i umie już nawlekać - ćwiczenie sprawnośći manualnej, koordynacji ręka-oko jak znalazł! A w przyszłości będzie z mamą szyć pluszaki :)


Jeden zestaw dla 25-miesięcznej eM, drugi dla mojej Zu. Jeśli nie macie w domu sznurka, w jego charakterze może wystąpić sznurówka (nawet łatwiejsza jest, bo ma sztywny koniec) lub chudsza słomka - na nią też można nawlekać.

To tyle na razie, gdy się Zuzka obudzi, może wymyślimy coś jeszcze z udziałem Pani Rurki. I jeszcze mam w głowie post z wnioskami poszkoleniowymi i dwa tysiące siedem pomysłów z których muszę się wypisać - ale po kolei :) 

Miłej zabawy z rurkami
pAnna Krystyna