Inspiracje edukacyjne i wychowawcze pisane okiem nauczyciela współorganizującego kształcenie specjalne w klasie trzeciej i nauczyciela języka polskiego jako obcego w szkole podstawowej, a także logopedy w przedszkolu. Zapraszam!
Gramy w bingo, bo najlepiej się nam sprawdza jako ćwiczenie utrwalające wymowę głoski "L" w sylabach. Ale to także ćwiczenie spostrzegania wzrokowego (szukanie sylaby na planszy) i kierunku linearnego (na kostkach są sylaby otwarte i zamknięte). W podobne bingo grałam kiedyś z dziewczynką, którą uczyłam czytać - wtedy na samogłoskach i sylabach otwartych pierwszych paradygmatów ("P" i "M") i też się bardzo podobało. Dobre dla dzieci, które mają problem z koncentracją uwagi, bo prosta, nie rozprasza.
Co będzie potrzebne do wykonania?
- kostki (ja obklejam kostki z układanek tego typu kostka ale można przygotować kostę z kartonu)
- kartki papieru
- długopis/flamaster.
Proste, no nie? :)
PS Na końcu filmu mamy małe zamieszanie - pozwalam zamienić u na ó ponieważ to ta sama głoska. Ale tak nie musi być, akurat taką mieliśmy zasadę na poprzednich zajęciach (były pisane obie w jednym okienku), więc w rozgrywce zgodziłam się na dopisanie.
Tata Zuzi przyniósł jej plakietkę na smyczy, taką prawdziwą - z pracy.
- Co napiszemy? - pytam.
- Jak to co? - dziwi się tata Zuzi - Zuzanna Olga, specjalista ds. sortowania.
Zatem przedstawiam Państwu nowo mianowaną specjalistkę. Sortuje duże i małe koła, takież kwadraty i trójkąty. A także kształty: koło, kwadrat i trójkąt. Pilnuje również porządku, nie pozostaje obojętna, gdy coś spadnie na podłogę. I wie jak paluszkiem obrysować kształt. Sprytne dziewczę. Jeśli coś Wam trzeba posortować - polecam ;)
Najpierw uczymy, obrysowując palcem (na oczach dziecka, czyli pilnując by kierowała wzrok na przedmiot) kształt małego koła i pokazując taki sam kształt, do którego to koło pasuje - i obrysowując kształt dużego koła i wnęki, gdzie pasuje. Nazywamy przy tym "małe koło" i "duże koło", używamy określenia "taki sam", "takie samo" przykładając koło do wnęki. Sortując już łatwiej jest zacząć od podawania dziecięciu jednego kształtu i dopiero gdy go wrzuci, drugiego.
Na filmiku widać jak Zuzia uczy się, małe koło wkłada do dużego (w końcu się mieści), próbuje też duże włożyć do małego, ale nie pasuje - do nas należy zadanie nazwania stanu rzeczy (za duże, nie pasuje, za małe itd.).
Do wykonania sortera potrzebne są:
- pudełko po butach,
- kolorowy papier i klej lub papier samoprzylepny (gruby, błyszczący będzie trwalszy - ja skorzystałam ze ścinek folii od Krafit),
- nożyk do papieru,
- cyrkiel albo coś okrągłego do obrysowania (miseczka, kieliszek).
Polecam! Zabawa uczy nie tylko klasyfikacji i spostrzegania wzrokowego ale i sprawności manualnej. Przez autorki "Wczesnej interwencji terapeutycznej" polecana dzieciom od 1 roku. My w najbliższym czasie zrobimy sortery na małe i duże kwadraty oraz małe i duże trójkąty i może jeszcze więcej kształtów :)
Pierwsze spodenki jakie szyłam to były alladynki - rzecz bardzo prosta bowiem wystarczy jeden wykrój - taki sam na przód i tył. Kolejne to już wyzwanie - wykroje na nogawki przednią i tylną, strona lewa i prawa, tunele na gumki. Zanim poskładałam te puzzle minęły trzy dni. Ale w końcu są. Szyte z tego wykroju, materiał to kocyk polarkowy z Ikei. A, i mała innowacja wzoru - wciągnęłam gumki też przy nogawkach, aby Zaneczka nie przydeptywała sobie spodni. Tak to wygląda:
A co robi ZU gdy mama szyje? Oczywiście też zajmuje się nićmi. Najchętniej siedziałaby u mamy na kolanach i naciskała bieg wsteczny, dlatego organizuję jej zabawy trochę dalej od maszyny. Na chwilę się udaje.