czwartek, 17 kwietnia 2014

„Kolorowanki logopedyczne – głoska /ż/” Alicji Rominieckiej-Stec

„Kolorowanki logopedyczne – głoska /ż/” to propozycja Alicji Rominieckiej-Stec, adresowana do dzieci utrwalających wymowę tytułowej głoski. Kolorowanki te to bogaty zbiór dużych ilustracji z wplecionymi weń logatomami i wyrazami, które dziecko powinno powtórzyć, ale także zestaw ćwiczeń, które poprzez skupienie aktywności dziecka na dodatkowych czynnościach odwracają uwagę od żmudnych powtórzeń. Są to m.in. wycinanki, puzzle, karty do gry.

Grafika użyta przez autorkę jest bardzo przyjazna. Zróżnicowana wielkość elementów do zamalowania (na jednych stronach większa, na innych mniejsza) pozwala na wykorzystanie kolorowanek zarówno z młodszymi jak i starszymi uczniami. Niektóre z kolorowanek uwzględniają specjalne potrzeby uczniów z zaburzeniami spostrzegania wzrokowego i kierunkowości – w nich logatomy zapisane są w linii prostej. Natomiast te kolorowanki, w których logatomy swobodnie "skaczą" po rysunku można z dużą satysfakcją wykorzystać z dziećmi nie mającymi problemów dyslektycznych.

Kolorowanki z materiałem wyrazowym autorka podzieliła na kilka grup: zawierające ćwiczoną głoskę w nagłosie, śródgłosie, w zestawach dwuwyrazowych i zdaniach, na koniec prezentując kilka pomysłów zabaw utrwalających. W „Kolorowanki logopedyczne” warto zainwestować, nawet jeśli sceptycznie podchodzi się do malowanek – choćby ze względu na obszerność prezentowanego weń słownictwa i przejrzysty spis. 

piątek, 11 kwietnia 2014

Jak zrobić spódniczkę tutu?

Naoglądałam się miesiące temu tutoriali o tytułowych spódniczkach. Ale że były to tutoriale zza wielkiej wody (chyba to jest przyczyną) we wszystkich używano takiego bardzo wygodnego tiulu - na rolce. Więc robota przy nim była żadna - 15 minut i gotowe. Przykładowy tutorial tutaj. W moim mieście jednak takiego tiulu znaleźć nie mogłam, więc wykorzystałam nieco bardziej pracochłonny tiul "z metra" - nomen omen miałam go cały czas w domu, podarunek od Pani Renatki.

Co będzie potrzebne?
- gumka (wykorzystałam taką o szerokości 7mm, ale następną chcę zrobić na dużo szerszej, na oko 15-18mm)
- nożyczki
- względnie igła i nici by zszyć gumkę (cieńszą można zawiązać)
- na spódniczkę dla Zuzi zużyłam około 140x120cm tiulu (Zuzia ma rozmiar 86)
- oparcie krzesła, duża książka, pudełko z klockami lub inna tym podobna rzecz, na której można założyć gumkę

Jak to się robi?
Najpierw odmierzamy talię, potem łączymy ze sobą końce gumki. Następnie przygotowujemy paski tiulu - na Zu były to paski 40 cm na 7 cm. Na początek wycięłam pasy na 40 cm, później zawijałam je na długą linijkę o szerokości 3,5 cm i przecinałam z jednej strony - więc od razu powstawało sporo pasków. Ostatni etap to zawiązanie pasków na gumce. Gotową spódniczkę można czymś przyozdobić. U nas - różowy kwiatuszek. Odpinany, bo spódniczka ma taki kolor, że można do niej dobrać body w paski i będzie pszczółką albo żółtą koszulkę - i jak znalazł będzie wielkanocny kurczaczek :)

Spódniczka jest całkiem sztywna i gęsta (takie bardziej mi się podobają):


Kluska-Zuzka przegląda się w lustrze. Z jednej strony bardzo chce kiecuszkę zakładać, z drugiej ściąganie jest tak proste, że szybko z tutu Zuza wyskakuje. Zastanawiam się więc nad sposobem doszycia spódniczki do body lub bluzki, tylko na co się w takim wypadku zdecydować, na kurczaka czy pszczołę? ;) Zdjęcie bardzo niewyraźne, bo Zu to żywe sreberko.

poniedziałek, 31 marca 2014

Bingo do utrwalania wymowy sylab z "L"

Gramy w bingo, bo najlepiej się nam sprawdza jako ćwiczenie utrwalające wymowę głoski "L" w sylabach. Ale to także ćwiczenie spostrzegania wzrokowego (szukanie sylaby na planszy) i kierunku linearnego (na kostkach są sylaby otwarte i zamknięte). W podobne bingo grałam kiedyś z dziewczynką, którą uczyłam czytać - wtedy na samogłoskach i sylabach otwartych pierwszych paradygmatów ("P" i "M") i też się bardzo podobało. Dobre dla dzieci, które mają problem z koncentracją uwagi, bo prosta, nie rozprasza.

Co będzie potrzebne do wykonania?
- kostki (ja obklejam kostki z układanek tego typu kostka ale można przygotować kostę z kartonu)
- kartki papieru
- długopis/flamaster.

Proste, no nie? :)

PS Na końcu filmu mamy małe zamieszanie - pozwalam zamienić u na ó ponieważ to ta sama głoska. Ale tak nie musi być, akurat taką mieliśmy zasadę na poprzednich zajęciach (były pisane obie w jednym okienku), więc w rozgrywce zgodziłam się na dopisanie.