niedziela, 15 maja 2016

Gry planszowe i fiszki w logopedii

Na rynku jest dostępnych sporo gier planszowych do utrwalania wymowy ćwiczonych głosek. Ale można je też zrobić samodzielnie lub ściągnąć gotowca poniżej ;) Lub wziąć pierwszą lepszą planszówkę od dziecka czy z domu i nanieść na nią takie zasady, jakie są potrzebne w ćwiczeniu.

Przygotowałam dla Was planszówkę uniwersalną, to znaczy pozwalającą ćwiczyć materiał wyrazowy, który "zadał" Wasz logopeda. Jeśli zaś jesteście na etapie pracy z głoskami zębowymi tzw. syczkami (z, s, c, dz), dziąsłowymi tzw. szumkami (sz, ż cz, dż) lub utrwalacie głoskę "r" chciałabym Wam polecić dodatkowo bardzo fajną pomoc logopedyczną, która ściągnie z Was trud wyszukiwania słownitwa. Zestawy głosek, które z powodzeniem sama stosuję jako logopeda i polecam moim uczniom to fiszki logopedyczne.

Naprawdę bardzo fajnie zrobione, również pozwalają na szereg zastosowań (o nich niżej) i - co ważne - indywidualizację nauczania. Jak wspomniałam, dotąd wydawnictwo przygotowało zestawy dla głosek szumiących, syczących oraz r, czyli tych najtrudniejszych w języku polskim. Z niecierpliwością wszak czekam na publikacje dotyczące reszty: tylnojęzykowych k, g, dwuwargowych f, w, ciszących ś, ź, ć, dź, przedniojęzykowo-zębowych t, d, n i dziąsłowej l. W mojej praktyce logopedycznej z trudnościami dotyczącymi artykulacji tych głosek spotykam się najczęściej.

Jak widać planszówka jest bardzo prosta do wykonania. Można ją także bardzo szybko wrysować do zeszytu ucznia. Numerki nie są niezbędne, ważne by było kilka fajnych rzeczy typu drabinka i żeby był temat, tu - myszka chce schować się do dziurki. Która myszka pierwsza dotrze do celu, wygrywa. Ale żeby mogła się poruszyć, trzeba pięknie powtórzyć wylosowane... Szczegóły poniżej.

Zasady gry:
- aby rzucić kostką i przesunąć się o wylosowaną liczbę pól należy poprawnie powtórzyć słowo/frazę lub zdanie albo odpowiedzieć na pytania do tekstu. Zależy co się wylosuje, a z jakiego zestawu będzie losować zależy od etapu terapii i możliwości podopiecznego,
- gdy stanie się na krzyżyk trzeba poczekać kolejkę,
- gdy stanie się na kostkę, dodatkowy rzut,
- gdy stanie się na drabinę trzeba zejść na dół lub wyjść do góry.

Gra testowana w przedszkolu i z dziećmi w wieku szkolnym (do 10 lat), przyjęta entuzjastycznie. Dla niektórych dzieci motywujące do starań jest to, że chcą wygrać, dla innych sama formuła gry jest zachętą do mówienia, dla jeszcze innych gra jest (paradoksalnie) szansą na odwrócenie uwagi od wymowy i ćwiczenie bardziej spontanicznego wypowiadania.

Dlaczego wszak fiszki?
- to gotowy, bardzo bogaty materiał wyrazowy i zdaniowy, nie trzeba mieć czasu na szukanie i wymyślanie słów i zdań. Poza tym zajmuje mało miejsca, co ważne w zawodzie logopedy, który z reguły dojeżdża do kilku placówek/uczniów (na studiach nie mówili, że to zawód freelancerski?) jak i rodzica obładowanego akcesoriami dziecięcymi ;)
- możliwość losowania sobie kartonika z tekstem/słowem do powtórzenia to także element gry, który dzieciom się podoba
- dzieci czytające ćwiczą podwójnie: gdy oni zadają tekst drugiemu graczowi, czytają tekst który gracz ma powtórzyć, więc sami muszą postarać się aby ich wymowa była poprawna i ocenić poprawność wymowy gracza. Dodatkowo działanie to ma walor terapeutyczny, wystąpienie w roli nauczyciela a nie tylko ucznia opisywane było przez psychologów i doceniane z uwagi wzmocnienie poczucia wartości dziecka
- ach no i umożliwiają łatwy sposób dokumentacji postępów. Na każdym kartoniku jest numer, możemy zanotować, które słowa są już opanowane, które wymagają powtórzeń i na kolejnych zajęciach zmniejszać ilość słów do wylosowania. Bardzo fajna sprawa, gdy uczniów sporo, a chcemy uczniom dać jak najlepszą formę terapii w tak niewielkim wymiarze czasowym jaki jest w stanie zapewnić placówka czy napięty grafik rodzica ;)
- wydawnictwo przygotowała karty do notowania wyników. Karty są bezpłatne, proszę się nie sugerować ceną 1 grosz, system nie pozwalał na wprowadzenie zera. Można je ściągnąć z poniższych stron:
a) karta postępów S, Z, C, DZ
b) karta postępów SZ, Ż, CZ, DŻ
c) karta postępów R


Wobec powyższych - polecam serdecznie
pAnna Krystyna vel mgr Anna Kram-Ligas (nauczyciel logopeda)
[[zdjęcie pochodzi ze strony www.logopediapraktyczna.com.pl]

W kolejnych postach napiszę o innych propozycjach nauki z fiszkami, w tym użycia bardzo ważnego elementu zestawu, którymi są karty pracy i pliki mp3, które użytkownik może pobrać po zakupie fiszek. Więcej informacji na: http://www.fiszkilogopedyczne.pl/o_fiszkach.html Tymczasem zapraszam do zagrania w planszówkę :)

piątek, 29 kwietnia 2016

autoterapie w autyzmie

Na wykład z R. Kaufmanem zapisałam się szybko, ale w dniu, w którym miał się odbyć, walczyłam ze sobą, by pojechać. Metoda autorska pracy z autyzmem, reklamowana hurraoptymistycznie, więc obawiałam się, czy to w ogóle ma sens. Jednak nie żałuję. Podejście bliskie jest współczesnej duńskiej szkole wychowania (Juul), terapii więzi (Olechnowicz), rodzicielstwu bliskości (Stein). A więc blisko moich osobistych, matczynych wyborów. 

Najważniejsze w pracy z dzieckiem wg R. Kaufmana:
1. Dzieci pokazują nam jak do nich dotrzeć,
2 a my pokazujemy im jak do nas dotrzeć.

W przypadku pracy (no, praca to może nie najlepsze słowo w kontekście tego podejścia ;)) z dzieckiem neurotypowym pomijanie pierwszego punktu jeszcze może przynieść oczekiwane skutki, w przypadku spektrum ASD nie. No chyba, że uważamy, że człowieka trzeba złamać aby osiągnąć sukces terapeutyczny (tak, są ludzie, którzy uważają, że złamać człowieka to coś dobrego i warto to zrobić żeby powtarzał czynności, które chcemy, by powtarzał...).

Autyzm nie jest zaburzeniem zachowania (zaburzenie zachowania to symptom nie przyczyna), ale relacji - to także jedno z głównych założeń podejścia.

Kolejna ważna rzecz w tym podejściu: "autostymulacje" to sposoby radzenia sobie z przebodźcowaniem ze strony świata, to strategie autoterapeutyczne (patrz też: Olechnowicz, "Dziecko własnym terapeutą"), zmierzające do samoukojenia, samouspokojenia.

środa, 24 lutego 2016

Z serii nie całkiem oczywiste atrybuty logopedy - masa mocująca!

Gdy zaczęłam pracę z niespełna dwuletnim wówczas Kubusiem, musiałam ruszyć wyobraźnią, aby znaleźć sposób umożliwiający mu bycie sprawcą. Przez wzgląd na niepełnosprawność ruchową bowiem i bardzo duże obniżenie napięcia mięśniowego, mocno wpływające nie tylko na postawę i możliwości motoryczne, ale także na zdolności oddechowe i fonacyjne, a więc także porozumiewanie się głosem, szukaliśmy takich narzędzi, które pomogłyby Kubie i w porozumiewaniu się, i poznawaniu świata. Dla stymulacji funkcji poznawczych próbowaliśmy różnych systemów, m.in. pudełek z przegródkami, podklejania pomocy taśmą magnetyczną bądź rzepami. Aż trafiliśmy na masę mocującą - klik. Rzecz przegenialna*! W odróżnieniu od rzepów i magnesów jest wielorazowa i szybka w obsłudze (nie trzeba jej ucinać, odklejać papierka by przykleić do materiału). A pozwala manipulować przedmiotami, być właśnie sprawcą, bawić się ogólnorozwojowo w pozycji dostępnej dla Kubusia (półleżącej, odchylonej do tyłu), rozwiązywać zadania z naprawdę wielu obszarów. Cudnie widzieć radość Kubusia gdy działa samodzielnie, gdy to on przypina, on sam - to naprawdę bardzo ważne stworzyć komuś warunki, przestrzeń do tego, by działał. 

Wszak i taśma mocująca, i wymienione wyżej narzędzia przydadzą się doskonale dla dzieci w różnym wieku i na różnym poziomie funkcjonowania: są po prostu atrakcyjne, milej bowiem przypiąć coś, przyciągnąć magnesem, przymocować rzepem, przykleić masą - aniżeli tylko dokładać, układać, podstawiać. Pracując z dziećmi w wieku przedszkolnym i szkolnym przekonałam się, że to naprawdę niebo a ziemia - układać sekwencje** z kartoników, a przyklejać sekwencje naklejkami czy właśnie przymocowywać na tablicy magnetycznej, rzepem, masą mocującą. 

Polecam serdecznie!

___
* Masa nie jest oczywiście bez wad. Np nie schowa się do pudełka kartoników z podklejoną masą, bo się posklejają a przy próbach oddzielenia nielaminowana strona tektury zniszczy się.
** Oczywiście nie samymi sekwencjami człowiek żyje, tutaj jako przykład do czego masę można użyć. Wszystko zależy od wyobraźni :)