wtorek, 18 grudnia 2012

Pamięć dźwiękowa

Zuzanka bardzo lubi zabawy z dźwiękami i kolorami. Gdy leży na pleckach pokazuję jej kosteczkę i delikatnie nią potrząsam. Maleństwo wpatruje się i nasłuchuje, a potem już wodzi wzrokiem w lewo i w prawo za poruszanym przedmiotem. I tak po kilkanaście razy, aż jej się znudzi - wtedy zmieniam dźwięk. W jednych kostkach jest piasek, w innych kamyczki, jakieś grubsze ziarna, kamienie. Kosteczki pochodzą z tego zestawu ale można je przygotować samodzielnie, np. wykorzystując pojemniczki z Kinder Niespodzianki czy jakieś małe słoiczki. Warto zrobić po dwa takie same dźwięki i oznaczyć je np. tym samym kolorem - w przyszłości takie kostki przydadzą się do ćwiczenia pamięci symultanicznej i sekwencyjnej.

Opisana zabawa stymuluje mózg maluszka do tworzenia nowych połączeń między neuronami (walor neurologiczny), rozwija spostrzeganie słuchowe i wzrokowe. Jest to też ćwiczenie fizjoterapeutyczne w przypadku kręczu szyi.

Więcej zabaw tutaj. A propos - dziś Zaneczka skończy 7 tygodni :)

ALL RIGHTS RESERVED

niedziela, 9 grudnia 2012

Sówkowe etui na komórkę

Dawno temu, kiedy jeszcze wiedziałam co to jest wolny czas ;), uszyłam kilka futerałów na komórki. Jeden z nich (kwiatowy) poszedł w świat bez fotografii, ostały się foteczki etui z sówkami:

Model sówki pochodzi stąd tęczowo. Z uwagi na kontrastową kolorystykę można - o zgrozo! - wykorzystać do stymulacji wzrokowej ;) W najbliższym czasie sporządziłabym harmonijkę z obrazkami do zawieszenia nad łóżeczkiem/wózkiem - tylko ten permanentny brak czasu :/

ALL RIGHTS RESERVED

czwartek, 15 listopada 2012

Zuzanka jest już z nami!

30 X 2012 o godz. 23.35 siłami natury przyszła na świat nasza córeczka - Zuzanna Olga :) Ważyła 2940g i mierzyła 54cm. Dostała 10 punktów w skali Apgar. Na pleckach ma tzw. plamę mongoloidalną, która świadczy o moich lub Jakubowych korzeniach wschodnich - czego to człowiek może się dowiedzieć od dziecka :)

Około 4-5 doby Maleńkiej odpadł już kikut pępkowy więc można ją kłaść na brzuszku i może ćwiczyć podnoszenie główki, a przy okazji leżenie na brzuszku dobrze robi na brzuszek.

Dziś, tzn. w środę pierwszy raz pokazałam Zuzance Aldonkę - wodziła za nią oczkami!!! Główką jeszcze nie ruszała, to był ruch samych gałek ocznych :) Łapiemy też kontakt wzrokowy i próbowałam grzechoczącego klocka do prawego uszka gdy leżała na lewym - nie odwróciła główki w jego kierunku, ale jakby nasłuchiwała, zatrzymała się (trzeba to jeszcze spróbować i baczniej obserwować).

W ten pon. musiałam wyjść do lekarza, zostawiłam ją na brzuszku z głową do ściany, a jak wróciłam główka była do pokoju - babcia mówi, że sama się odwróciła :)

Rączka Zuzi w dłoni taty. Zdjęcie ze szpitala jeszcze.