Gdy zaczęłam pracę z niespełna dwuletnim wówczas Kubusiem, musiałam ruszyć wyobraźnią, aby znaleźć sposób umożliwiający mu bycie sprawcą. Przez wzgląd na niepełnosprawność ruchową bowiem i bardzo duże obniżenie napięcia mięśniowego, mocno wpływające nie tylko na postawę i możliwości motoryczne, ale także na zdolności oddechowe i fonacyjne, a więc także porozumiewanie się głosem, szukaliśmy takich narzędzi, które pomogłyby Kubie i w porozumiewaniu się, i poznawaniu świata. Dla stymulacji funkcji poznawczych próbowaliśmy różnych systemów, m.in. pudełek z przegródkami, podklejania pomocy taśmą magnetyczną bądź rzepami. Aż trafiliśmy na masę mocującą - klik. Rzecz przegenialna*! W odróżnieniu od rzepów i magnesów jest wielorazowa i szybka w obsłudze (nie trzeba jej ucinać, odklejać papierka by przykleić do materiału). A pozwala manipulować przedmiotami, być właśnie sprawcą, bawić się ogólnorozwojowo w pozycji dostępnej dla Kubusia (półleżącej, odchylonej do tyłu), rozwiązywać zadania z naprawdę wielu obszarów. Cudnie widzieć radość Kubusia gdy działa samodzielnie, gdy to on przypina, on sam - to naprawdę bardzo ważne stworzyć komuś warunki, przestrzeń do tego, by działał.
Wszak i taśma mocująca, i wymienione wyżej narzędzia przydadzą się doskonale dla dzieci w różnym wieku i na różnym poziomie funkcjonowania: są po prostu atrakcyjne, milej bowiem przypiąć coś, przyciągnąć magnesem, przymocować rzepem, przykleić masą - aniżeli tylko dokładać, układać, podstawiać. Pracując z dziećmi w wieku przedszkolnym i szkolnym przekonałam się, że to naprawdę niebo a ziemia - układać sekwencje** z kartoników, a przyklejać sekwencje naklejkami czy właśnie przymocowywać na tablicy magnetycznej, rzepem, masą mocującą.
Polecam serdecznie!
___
* Masa nie jest oczywiście bez wad. Np nie schowa się do pudełka kartoników z podklejoną masą, bo się posklejają a przy próbach oddzielenia nielaminowana strona tektury zniszczy się.
** Oczywiście nie samymi sekwencjami człowiek żyje, tutaj jako przykład do czego masę można użyć. Wszystko zależy od wyobraźni :)
___
* Masa nie jest oczywiście bez wad. Np nie schowa się do pudełka kartoników z podklejoną masą, bo się posklejają a przy próbach oddzielenia nielaminowana strona tektury zniszczy się.
** Oczywiście nie samymi sekwencjami człowiek żyje, tutaj jako przykład do czego masę można użyć. Wszystko zależy od wyobraźni :)
Czasami korzystam z tego sposobu - rzeczywiście bywa bardzo praktyczny! Chyba zaczęłam łączyć zalaminowane elementy "glutem" od kiedy przeczytałam o tym sposobie na blogu logo-educata: http://logo-educata.blog.pl/2014/11/30/ :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńsuper, bardzo dziękuję! muszę sobie wyłuskać więcej czasu na śledzenie aktywności logopedycznej kolegów po fachu :)
UsuńRzeczywiście korzystanie z czyichś doświadczeń często inspiruje, ale trudno tak śledzić wszystkie miejsca w sieci, żeby nic nie przeoczyć ;-)
UsuńW sumie ja też przy każdym wymyślonym przez siebie ćwiczeniu zastanawiam się, czy ktoś już na to wpadł, a jeśli tak, czy to opisał... I często nie ma jak tego sprawdzić :)
Usuń