niedziela, 31 lipca 2016

Co zrobić z rękoma, czyli super trwałe gniotki DIY

Zastanawialiście się pod wpisem na FB co też powstać może z dwóch filiżanek płatków kukurydzianych i filiżanki wody. Odpowiedź tkwiła kilka postów wcześniej, w udostępnionym wpisie od Nifty: gniotki. O wzmożonej trwałości i rozciągliwości.






Gniotki z płatków są o tyle trudne w wykonaniu, że ich konsystencja jest bardziej stała niż ciekła, a przez to trudniej je upchnąć w baloniku. Za to mają zróżnicowaną fakturę, więc ich ugniatanie pozwala odnajdywać te różne struktury przy dociskach, a to jest już całkiem fajne.

Gniotki z mączki kukurydzianej mają konsystencję lejącą, można faktycznie napełniać taką masą balony przy użyciu lejka i butelki. Jeśli najpierw nalejemy masę do butelki, nadmuchamy balon i taki nadmuchany założymy na szyjkę butelki a dopiero potem masę przelejemy do balonu (uwaga przy zdejmowaniu balonu z szyjki, wszystko może upaćkać się masą ;)) uzyskamy bardzo elastycznego gniotka - jak na filmie od Nifty.



Jak widać na jednym ze zdjęć, my do masy dodaliśmy także krem do rąk, bo z płatków kukurydzianych powstała nam masa zbyt kleista żeby sobie z nią poradzić. Moje dziecię lubi w ogóle babranie w różnych konsystencjach, więc dla nas fun jest przy samym tworzeniu gniotków. Gotowe zabieram do moich dzieci logopedycznych. 

To co, przygotujecie swoje gniotki? :)

niedziela, 17 lipca 2016

Kredko-ludki, czyli sprawność manualna na wesoło

Lubicie kolorowanki? Bardzo lubię te w formie książeczek z historią, jak "Książka do bazgrania. Oko w oko z potworami", "Podręczna książeczka do bazgrania i kolorowania" czy "Zniszcz ten dziennik" (to dla starszych, dopiero poznaję więc na 100% nie wiem czy polecić, te dla dzieci są sprawdzone i warte zakupu). Ok, więc producenci kolorowanek kombinują, żeby przyciągnąć klientelę. A producenci kredek? Też pochylają się nad wymagającymi klientami. Mamy np. kredki trójkątne czy kredki ergonomiczne - wszystko po to aby małym rączkom łatwiej było nauczyć się precyzyjnego chwytu. Ceny ich bywają jednak zatrważające (np. dla maluchów). A przecież możemy sobie kredki zrobić sami ;)

W internetach są tysiące przepisów jak przetopić połamane resztki kredek woskowych w kolorowe kredki w kształcie dyktowanym przez foremki do pieczenia. 400W w 4 minut znalazłam na jednym blogu, ale mężczyźni uznali, że mikrofala to nie najlepszy sposób na topienie kredek, wszak mogą w nich występować metale. Dla bezpieczeństwa więc kredki topione mam w piekarniku, w naczyniu żaroodpornym. W silikonowej formie na ludziki. Jak Wam się podobają? :)

Oto one:

 



Dzieciom bardzo! Dodatkowym atutem, poza tym że kredkę taką łatwiej chwycić (z przeciwstawieniem kciuka, co bardzo ważne) jest to, że atrakcyjny kształt przyciąga uwagę dzieci, i po prostu chcą je wypróbować. I kontynuować zabawę przy ich użyciu. Nie mogę się doczekać "testów" w większym gronie dzieci!

niedziela, 15 maja 2016

Gry planszowe i fiszki w logopedii

Na rynku jest dostępnych sporo gier planszowych do utrwalania wymowy ćwiczonych głosek. Ale można je też zrobić samodzielnie lub ściągnąć gotowca poniżej ;) Lub wziąć pierwszą lepszą planszówkę od dziecka czy z domu i nanieść na nią takie zasady, jakie są potrzebne w ćwiczeniu.

Przygotowałam dla Was planszówkę uniwersalną, to znaczy pozwalającą ćwiczyć materiał wyrazowy, który "zadał" Wasz logopeda. Jeśli zaś jesteście na etapie pracy z głoskami zębowymi tzw. syczkami (z, s, c, dz), dziąsłowymi tzw. szumkami (sz, ż cz, dż) lub utrwalacie głoskę "r" chciałabym Wam polecić dodatkowo bardzo fajną pomoc logopedyczną, która ściągnie z Was trud wyszukiwania słownitwa. Zestawy głosek, które z powodzeniem sama stosuję jako logopeda i polecam moim uczniom to fiszki logopedyczne.

Naprawdę bardzo fajnie zrobione, również pozwalają na szereg zastosowań (o nich niżej) i - co ważne - indywidualizację nauczania. Jak wspomniałam, dotąd wydawnictwo przygotowało zestawy dla głosek szumiących, syczących oraz r, czyli tych najtrudniejszych w języku polskim. Z niecierpliwością wszak czekam na publikacje dotyczące reszty: tylnojęzykowych k, g, dwuwargowych f, w, ciszących ś, ź, ć, dź, przedniojęzykowo-zębowych t, d, n i dziąsłowej l. W mojej praktyce logopedycznej z trudnościami dotyczącymi artykulacji tych głosek spotykam się najczęściej.

Jak widać planszówka jest bardzo prosta do wykonania. Można ją także bardzo szybko wrysować do zeszytu ucznia. Numerki nie są niezbędne, ważne by było kilka fajnych rzeczy typu drabinka i żeby był temat, tu - myszka chce schować się do dziurki. Która myszka pierwsza dotrze do celu, wygrywa. Ale żeby mogła się poruszyć, trzeba pięknie powtórzyć wylosowane... Szczegóły poniżej.

Zasady gry:
- aby rzucić kostką i przesunąć się o wylosowaną liczbę pól należy poprawnie powtórzyć słowo/frazę lub zdanie albo odpowiedzieć na pytania do tekstu. Zależy co się wylosuje, a z jakiego zestawu będzie losować zależy od etapu terapii i możliwości podopiecznego,
- gdy stanie się na krzyżyk trzeba poczekać kolejkę,
- gdy stanie się na kostkę, dodatkowy rzut,
- gdy stanie się na drabinę trzeba zejść na dół lub wyjść do góry.

Gra testowana w przedszkolu i z dziećmi w wieku szkolnym (do 10 lat), przyjęta entuzjastycznie. Dla niektórych dzieci motywujące do starań jest to, że chcą wygrać, dla innych sama formuła gry jest zachętą do mówienia, dla jeszcze innych gra jest (paradoksalnie) szansą na odwrócenie uwagi od wymowy i ćwiczenie bardziej spontanicznego wypowiadania.

Dlaczego wszak fiszki?
- to gotowy, bardzo bogaty materiał wyrazowy i zdaniowy, nie trzeba mieć czasu na szukanie i wymyślanie słów i zdań. Poza tym zajmuje mało miejsca, co ważne w zawodzie logopedy, który z reguły dojeżdża do kilku placówek/uczniów (na studiach nie mówili, że to zawód freelancerski?) jak i rodzica obładowanego akcesoriami dziecięcymi ;)
- możliwość losowania sobie kartonika z tekstem/słowem do powtórzenia to także element gry, który dzieciom się podoba
- dzieci czytające ćwiczą podwójnie: gdy oni zadają tekst drugiemu graczowi, czytają tekst który gracz ma powtórzyć, więc sami muszą postarać się aby ich wymowa była poprawna i ocenić poprawność wymowy gracza. Dodatkowo działanie to ma walor terapeutyczny, wystąpienie w roli nauczyciela a nie tylko ucznia opisywane było przez psychologów i doceniane z uwagi wzmocnienie poczucia wartości dziecka
- ach no i umożliwiają łatwy sposób dokumentacji postępów. Na każdym kartoniku jest numer, możemy zanotować, które słowa są już opanowane, które wymagają powtórzeń i na kolejnych zajęciach zmniejszać ilość słów do wylosowania. Bardzo fajna sprawa, gdy uczniów sporo, a chcemy uczniom dać jak najlepszą formę terapii w tak niewielkim wymiarze czasowym jaki jest w stanie zapewnić placówka czy napięty grafik rodzica ;)
- wydawnictwo przygotowała karty do notowania wyników. Karty są bezpłatne, proszę się nie sugerować ceną 1 grosz, system nie pozwalał na wprowadzenie zera. Można je ściągnąć z poniższych stron:
a) karta postępów S, Z, C, DZ
b) karta postępów SZ, Ż, CZ, DŻ
c) karta postępów R


Wobec powyższych - polecam serdecznie
pAnna Krystyna vel mgr Anna Kram-Ligas (nauczyciel logopeda)
[[zdjęcie pochodzi ze strony www.logopediapraktyczna.com.pl]

W kolejnych postach napiszę o innych propozycjach nauki z fiszkami, w tym użycia bardzo ważnego elementu zestawu, którymi są karty pracy i pliki mp3, które użytkownik może pobrać po zakupie fiszek. Więcej informacji na: http://www.fiszkilogopedyczne.pl/o_fiszkach.html Tymczasem zapraszam do zagrania w planszówkę :)