30 X 2012 o godz. 23.35 siłami natury przyszła na świat nasza córeczka - Zuzanna Olga :) Ważyła 2940g i mierzyła 54cm. Dostała 10 punktów w skali Apgar. Na pleckach ma tzw. plamę mongoloidalną, która świadczy o moich lub Jakubowych korzeniach wschodnich - czego to człowiek może się dowiedzieć od dziecka :)
Około 4-5 doby Maleńkiej odpadł już kikut pępkowy więc można ją kłaść na brzuszku i może ćwiczyć podnoszenie główki, a przy okazji leżenie na brzuszku dobrze robi na brzuszek.
Dziś, tzn. w środę pierwszy raz pokazałam Zuzance Aldonkę - wodziła za nią oczkami!!! Główką jeszcze nie ruszała, to był ruch samych gałek ocznych :) Łapiemy też kontakt wzrokowy i próbowałam grzechoczącego klocka do prawego uszka gdy leżała na lewym - nie odwróciła główki w jego kierunku, ale jakby nasłuchiwała, zatrzymała się (trzeba to jeszcze spróbować i baczniej obserwować).

No to pięknie się rozwija :)
OdpowiedzUsuńSwoją drogą, biedne są dzieci logopedek, wszystko na nich ćwiczą i obserwują :)
Też mnie to przeraża :P Powinnam wrzucić na luz i po prostu się bawić jak homo ludens a nie tylko wszędzie dostrzegać korzyści terapeutyczne. Ech, spaczenie zawodowe :P
OdpowiedzUsuńNo właśnie :P Ale ja też takie mam. A moja mama nie miała pojęcia o metodach terapeutycznych i intuicyjnie kupowała mi zabawki i książki i jakoś wyrosłam na inteligentną osobę ;)
OdpowiedzUsuńCudne są te małe rączki :-) a stopki Mili wręcz ubóstwiam :)))
OdpowiedzUsuń