Wspominałam kilka razy o planach zrobienia własnej karuzeli nad łóżeczko Maleńkiej. Ale dostaliśmy gotową karuzelkę od mojej bratówki, z zabawkami przypinanymi na rzepy, pomyślałam więc, że można ją wykorzystać. Do agrafek przyszyłam materiał z rzepami, tak by zawiesić można było na karuzelce raz jedne, raz inne zabawki. Nie boję się, że Zuzanka zrobi sobie krzywdę, bo wyobrażam sobie stosować ten system tylko dla stymulacji wzrokowej. Do rączki dam jej zabawki bez agrafek.
Jednak efekt nie bardzo mi się podoba. Estetyczniej wyglądałaby konstrukcja karuzelki ze skrzyżowanych listewek. Tylko skąd je wziąć i kiedy B. będzie miał czas by się tym zająć?
Prototyp zawieszek i karuzelki póki co wygląda tak:
Przydałoby się zrobić jeszcze czwartą gwiazdeczkę i czwartą rybkę, bo stwierdzam, że same duże zabawki to za ciasno, bokami mogą być maleńkie a w środku coś większego.
Cudowna! Gratuluję talentu! Gdy oglądam takie dzieła, z mego gardła wydziera się krzyk: Ja też tak chcę! Ponoć chcieć to móc ;-) Oj, będę zaglądać i wykorzystywać pomysły na pomoce logopedyczne, bo tak tu trafiłam. Pozdrawiam,
OdpowiedzUsuńKasia