środa, 10 października 2012

Gitara - breloczek

Miesiąc temu, gdy B. zaczął nową pracę, okazało się, że ma już dwa tysiące osiemset dziewięćdziesiąt sześć różnych kluczy. Niezbędne okazało się więc wejście w posiadanie jakiegoś breloczka, który połączyłby chociaż część z nich. Dlatego uszyłam maleńką czerwoną gitarę:

Cóż, po kilku dniach już jej nie było - gdzieś się zagubiła. No trudno! Jak tylko nabędę materiałów breloczkowych (kółek takich specjalnych np.) uszyję ich więcej. Tylko jakoś do pasmanterii mi ostatnio nie po drodze :/

ALL RIGHTS RESERVED

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz