Kurczątko, które z przodu wygląda jak Pika, z boku jak kurczątko a z tyłu jak ryba - nie, jak ryba już nie, bo przykróciłam mocno ogonek :) Uszyłam je wyjątkowo nie według własnego pomysłu, ale z gotowego wykroju, który można znaleźć tutaj.
Powstał 20 sierpnia br. na życzenie Oleńki, mówi PI PI i wygląda tak:
Kusi mnie żeby zrobić więcej takich kurczątek i jeszcze innych ptaszków, a modyfikując nieco szablon uszyć też rybkę i może myszkę. Ale to nie dziś, bo właśnie tworzę psiaka :)
Uzupełnienie: 6-letnia bratanica poprosiła jednak o kurczątko, więc jest jeszcze jedno, a właściwie trzy, bo i M. poprosiła o dwa kolejne (mają z nich być kolczyki!), więc proszę, powstał mały kurnik:
Jak widać logozabawki mają całkiem szerokie zastosowanie - jak już wcześniej wspominałam, także do świat Wielkiej Nocy całkiem dobrze pasują.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz