niedziela, 16 września 2012

Rybki trzy - Klemens, Eustachy i Hipolit

To jest banda spod ciemnej gwiazdy, być może weszła nawet w konszachty z mafią! Nie mówią, ale chociaż PLUM-kają. Rybki trzy:


A tak na poważnie wcale nie są groźne. Gdy wziąć je na dłoń, można nawet rzec, że są słodziutkie ;)

Uszyte 1 września. Imiona nadał B. :)

Na marginesie - wstałam dziś o 5 nad ranem i (nie mogąc zasnąć) zajęłam się przeszukiwaniem sieci w celu znalezienia czegoś, co mnie zajmie o tej nieludzkiej porze. I otóż natknęłam się na Montessori - metodę pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym, o której wcześniej już co nieco słyszałam (niektóre z dzieci, z którymi pracowałam chodziły do przedszkoli Montessori), ale w którą jednak nigdy mocno się nie zagłębiłam. I otóż znalazłam ciekawy materiał, którym w tym miejscu chciałabym się podzielić: Rozwój dziecka od 0 do 3 r. ż. . W tekście tym mówi się o rozwoju maluszków nie tylko przez wskazanie etapów rozwojowych, ale także zwracając uwagę na to, jakie zabawy czy jak samo otoczenie wpływa pozytywnie na ów rozwój. Nie przeczytałam jeszcze całości, powoli sobie przyswajam. Niemniej polecam. To w jaki sposób autor definiuje człowieka i jaka filozofia przyświeca jego spostrzeganiu rzeczywistości zdaje się być bliska metodzie krakowskiej. Czyli podejście humanistyczne - to, co lubię. Nie we wszystkim te metody są  oczywiście zgodne i zdaje się, że przeznaczone są dla różnych grup: w metodzie Montessori mowa o dzieciach, które są zdrowe, rozwijają się prawidłowo, u których zachowana jest równowaga, homeostaza. Metoda krakowska odnosi się także do dzieci z zaburzeniami rozwojowymi, dlatego nie jest metodą niedyrektywną.

ALL RIGHTS RESERVED

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz