Zdjęcia pierwotnej wersji myszy nie wrzucę, bo była okropna. Kolejna, myślę, przyjemniejsza. Myszka logopedyczna mówi MI MI (albo PI PI - muszę się zdecydować, który wariant wybiorę, żeby stosować go konsekwentnie) i uczy Maluczkich mówić oraz czytać. Powstała 28 sierpnia i wygląda tak:
A i jeszcze piosenka, zgodnie z zaleceniami wczesnej interwencji terapeutycznej: "Uciekaj myszko do dziury,/ bo cię tam złapie kot bury!". Jak zauważyła Mała, myszkę można też wykorzystać do niecnych celów, np. przestraszenia teściowej :P

Kurczaczek już robi PI PI, poza tym myszki naprawdę robią MI MI :D
OdpowiedzUsuńAnia
:)
OdpowiedzUsuńMusze podsłuchać jakąś myszkę ;)